Gdybym napisał, że nic nie mówię, to bym skłamał. Mówię różaniec, zapisałem się nawet do jednej róży, a z drugiej już się do mnie odzywają. Może transfer zrobię.
A jednak, mimo wszystko, czuję się jakbym nic nie mówił. Nie daje mi wiele ta modlitwa. Może powinienem zmienić różaniec? Próbowałem raz ostatnio na żony odmawiać. Żona ma taki z modeliny, różowy. Sam go zrobiłem i kiedyś jej podarowałem. Ale również na nim efekt był żaden.
Dzisiaj odmawiałem na palcach. Też słabo.
piątek, 1 kwietnia 2011
środa, 23 lutego 2011
środa, 24 listopada 2010
poniedziałek, 1 listopada 2010
na Wszystkich Świętych
P. Pio i Boy George
P. Pio i Boy George
P. Pio i Boy George
odmawiają różaniec
P. Pio i Boy George
P. Pio i Boy George
odmawiają różaniec
piątek, 17 września 2010
sobota, 28 sierpnia 2010
sodoma z gomorą
Myślałem, że to już niepotrzebne. Że już nie trzeba tu przychodzić, że nie trzeba się modlić. A jednak wracam do tego miasta i widzę, że potrzebuję się modlić za:
tego
tego
tego, tego
tamtą
za wszystkich
Bialystok jak Nowa Huta,
zimno i Szatan hula
a jak się zbliżymy do siebie
to będzie ciepło
cieplej będzie
tego
tego
tego, tego
tamtą
za wszystkich
Bialystok jak Nowa Huta,
zimno i Szatan hula
a jak się zbliżymy do siebie
to będzie ciepło
cieplej będzie
sobota, 10 kwietnia 2010
środa, 6 stycznia 2010
like a motherless child
Jezus przyszedł
Jezus poszedł
kochany bracie
wszystko jest w sercu
Jezus przychodzi
Jezus poszedł
kochany bracie
wszystko jest w sercu
Jezus przychodzi
środa, 23 września 2009
niedziela, 13 września 2009
poniedziałek, 7 września 2009
poniedziałek, 15 czerwca 2009
Tak! Popatrz, tu dostał go od JPII:
http://www.u2station.com/news/archives/9.23.99.jpg
tutaj jeszcze adoruje....:
http://lh6.ggpht.com/_f2A0whTF7Xc/R6uuEvyEMeI/AAAAAAAABRA/HjkTBSGmM3Q/v17.jpg
..... a tu już odważnie nosi na szyi:
http://www.debbieschlussel.com/archives/bonoskanks.jpg
Mt 6,5
Każdy ma tak samo. (no może Bono trochę gorzej)
Diabeł pokona człowieka z dziecinną łatwością jeśli ten się nie upokorzy i nie zaufa Bogu .
piątek, 29 maja 2009
środa, 6 maja 2009
środa, 22 kwietnia 2009
piątek, 10 kwietnia 2009
dzisiaj dzień Drogi
Dobrze się chodzi swoimi drogami, tymi, które się zna, do których jest się przyzwyczajonym. I nie wchodzi się na nowe drogi, ze strachu. I całe życie chodzi się tą samą droga, w tę i z powrotem. Jak koń, który zna drogę powrotną i jest w stanie wrócić nawet z zasłoniętymi oczami. Do pracy i z pracy, do szkoły i ze szkoły, do warzywniaka i z warzywniaka, na wakacje i z wakacji. Wciąż ta sama droga.
Dał się zaciągnąć na inną drogę, którą nigdy wcześniej nie szedł, jedyną w swoim rodzaju. Tak, dał się zaciągnąć, bo przecież sam nie chciał. On Go zaciągnął, a On dał się zaciągnąć.
Jak fantastycznie jest na drogach, których się nie zna, na tych nowych drogach, na których po raz pierwszy stawia się kroki, których się nie zaplanowało, a może nawet których się nie chciało. Dopiero wtedy można poczuć, że się naprawdę żyje. I to jest znak że to Jego-nasze drogi.
To nic, że być może po drodze rozleje się krew. Przecież Życie więcej znaczy niż życie.
Dał się zaciągnąć na inną drogę, którą nigdy wcześniej nie szedł, jedyną w swoim rodzaju. Tak, dał się zaciągnąć, bo przecież sam nie chciał. On Go zaciągnął, a On dał się zaciągnąć.
Jak fantastycznie jest na drogach, których się nie zna, na tych nowych drogach, na których po raz pierwszy stawia się kroki, których się nie zaplanowało, a może nawet których się nie chciało. Dopiero wtedy można poczuć, że się naprawdę żyje. I to jest znak że to Jego-nasze drogi.
To nic, że być może po drodze rozleje się krew. Przecież Życie więcej znaczy niż życie.
via dolorosa
środa, 25 marca 2009
Otoczona wieńcem z gwiazd
Subskrybuj:
Posty (Atom)



