piątek, 29 maja 2009

Intencje i pamięć

Tu wpisz intencję którą Panu Bogu chcesz przedstawić:



A tu zobacz czy ktoś pamięta:

Intencje i pamięć

środa, 6 maja 2009

piątek, 10 kwietnia 2009

dzisiaj dzień Drogi

Dobrze się chodzi swoimi drogami, tymi, które się zna, do których jest się przyzwyczajonym. I nie wchodzi się na nowe drogi, ze strachu. I całe życie chodzi się tą samą droga, w tę i z powrotem. Jak koń, który zna drogę powrotną i jest w stanie wrócić nawet z zasłoniętymi oczami. Do pracy i z pracy, do szkoły i ze szkoły, do warzywniaka i z warzywniaka, na wakacje i z wakacji. Wciąż ta sama droga.

Dał się zaciągnąć na inną drogę, którą nigdy wcześniej nie szedł, jedyną w swoim rodzaju. Tak, dał się zaciągnąć, bo przecież sam nie chciał. On Go zaciągnął, a On dał się zaciągnąć.

Jak fantastycznie jest na drogach, których się nie zna, na tych nowych drogach, na których po raz pierwszy stawia się kroki, których się nie zaplanowało, a może nawet których się nie chciało. Dopiero wtedy można poczuć, że się naprawdę żyje. I to jest znak że to Jego-nasze drogi.

To nic, że być może po drodze rozleje się krew. Przecież Życie więcej znaczy niż życie.


via dolorosa

środa, 25 marca 2009

Otoczona wieńcem z gwiazd



Anioł Gabriel powiedział Maryi:
Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą,
błogosławiona jesteś między niewiastami.

piątek, 13 marca 2009

żarty sobie robisz?

teraz
modlić sie dwa razy więcej,
czy modlić się trzy razy więcej,
nie wiadomo ile razy więcej się modlić...

czy aż pięc razy więcej,
dla równego rachunku?

"Słuchajcie i starajcie się zrozumieć:
chcę raczej miłosierdzia, niż ofiary"

modlić się sercem, aż przestaniesz liczyć.

czwartek, 5 marca 2009

  Kowalska & Osińska

środa, 25 lutego 2009

jedno, dwa

a co powiesz o dniach kiedy nic?

poniedziałek, 9 lutego 2009

dżoging

Zepsuł mi się odtwarzacz MP3. Myślałem, że nie będę miał już jak biegać, bo ci co biegają to wiedzą, że sluchanie swojego zasapanego oddechu i ciężkiego walenia stóp o ziemię jest cokolwiek demotywujące. Ale przyszło mi do głowy, że mogę odmawiać różaniec. Ksiądz mówi, że można wszędzie, w autobusie, w kolejce, Jan Paweł odmawiał jak po górach chodził. Ale trzeba mieć sposób, bo inaczej się chyba nie da, przynajmniej mi tak wychodzi najlepiej: jeden wyraz na jeden krok (mniej więcej), tak żeby było rytmicznie. Wychodzi to trochę wolno, ale przecież nie o prędkość tu chodzi, a pod pewnym względem jest nawet lepsze niż 'normalne' odmawianie. Tu każde słowo jest akcentowane - a więc wymawiane z dodatkowym namysłem i przekonaniem. Zdrowaś-Maryjo-łaskiś-pełna-Pan-zTobą-sławionaś-Ty-między-wiastami-iblsławiony-owoc-Twego-życia-Jezus...

piątek, 23 stycznia 2009

Matko Boża, spraw abym mój każdy dzień pragnął zaczynać różańcem.

czwartek, 22 stycznia 2009

gdzie indziej

Czekałem wczoraj w pracy przed zajęciami.
Miałem chwilę czasu, usiadłem sobie w kącie i zacząłem mówić różaniec. Zdązyłem odmówić niecałą dziesiątkę, ale mój Boże, jak to zmienilo nagle cala perspektywe. Nagle to miejsce stalo sie innym miejscem, niz to, w ktorym jestem codziennie i ja nagle bylem tam juz po cos innego, niz to, po co jestem tam codziennie, i ci ludzie, ktorzy tam byli, tez byli inni niz codziennie. Mimo ze bylo tak tylko przez krotka chwile, to i tak to bylo cos, zdecydowanie. Polecam rozaniec w pracy.

wtorek, 13 stycznia 2009

8

Czasem nie trzeba mówić różańca. Czasem wystarczy być z różańcem. Posiedzieć trochę, albo poklęczeć i nie koniecznie wymawiać słowa. Nie w wielomóstwie jest siła modlitwy, ale w Bogu. Różaniec nie uczy mówić, różaniec uczy słuchać.

I w ogóle to sztuka potrafić słuchać całego świata dookoła, który mówi do nas cały czas, ale po cichu.

poniedziałek, 12 stycznia 2009

poniedziałek, 5 stycznia 2009

12 Be joyful in hope, persevere in hardship; keep praying regularly;

poniedziałek, 29 grudnia 2008

7

Wtedy właśnie musieliśmy chodzić z a pastwisko do domu Nancy, żeby ją ściągnąć do zrobienia śniadania. Zatrzymywaliśmy się nad rowem, bo ojciec zakazał nam zbliżac się do Juby - krępego Murzyna z blizną na twarzy po cięciu brzytwą - i rzucaliśmy kamieniami w dom Nancy, póki nie podeszła do drzwi, cała goła, i nie wytknęła głowy.
- Dlaczego rzucacie w dom? - pytała. - Dlaczego rzucacie, małe diabły?
- Tata mówi, żebyś przyszła i zrobiła śniadanie - odpowiadała Caddy. - Ojciec mówi, że już śniadanie spóżniło się pół godziny i żebyś zaraz szła.
- Żadne śniadanie mruczała Nancy. - Musze spać i spać.
- Na pewno piłaś - twierdził Jason. - Tata mówi, że okropnie pijesz. Piłaś, Nancy?
- Kto tak mówi, kłamie! - oburzała się Nancy. - Musze spać i spać. Żadne śniadanie.
Po chwili przestawaliśmy rzucać kamieniami i wracaliśmy do domu. Kiedy Nancy się wreszcie zjawiała, było juz za póżno, żeby iść do szkoły. Zawsze myśleliśmy, że Nancy jest tak zaspana po whisky. Myśleliśmy tak aż do dnia, kiedy ją drugi raz aresztowano i prowadzono do celi, i właśnie przechodził pan Stovall.
Pan Stovall był kasjerem w banku i starszym gminy babtystów, Nancy zaczęła wykrzykiwać:
- Kiedy mi zaplacisz, biały człowieku? Kiedy mi zapłacisz, bialy człowieku? Ostatnie trzy razy nie zapłaciłeś ani centa...
Pan Stovall uderzył ją. Upadła, ale dalej powtarzała:
- Kiedy mi zapłacisz, biały człowieku? Ostatnie, trzy razy nie dałeś ani centa... - i powtarzala, póki pan Stovall nie kopnął jej czubkiem buta w twarz. Szef porządku publicznego chwycił pana Stovalla. Nancy leżała na ulicy i śmiała się. Splunęła krwią i zębami i powtórzyła: - Ostatnie trzy razy nie zapłaciłeś ani centa.
(W. Faulkner That Evening Sun, tłum. Jan Zakrzewski)


zło rodzi zło, tak jak dobro rodzi dobro
to co mówimy ma wielkie znaczenie
żebyśmy potrafili pamiętać, że nie warto mówić złych rzeczy, bo to szatan podpowiada

piątek, 26 grudnia 2008

Kuba mówi, że o wszystko trzeba się modlić!
Zapraszać Chrysta do wszystkiego. 
Zapraszam Jakuba to współtworzenia bloga 
w imieniu załorzyciela "MR?"

piątek, 19 grudnia 2008

6

jak zjebani jesteśmy my

lekarze brytyjscy mogą produkować nieograniczoną liczbę zarodków, zamrażać je i prowadzić na nich badania i eksperymenty
niedawno storzyli hybryde ludzko-zwierzęcą
Francja, Czechy, Węgry, Polska, kraje skandynawskie...

Malta jest jedynym krajem, w którym nie wykonuje się zapłodnienia in vitro

za mieszkańców Malty, żeby nie poddali się tej nieludzkiej presji,
żeby spłynęło na nich błogosławieństwo

czwartek, 18 grudnia 2008

wtorek, 16 grudnia 2008