niedziela, 4 listopada 2012
sobota, 6 października 2012
niedziela, 2 września 2012
czwartek, 9 sierpnia 2012
poniedziałek, 30 lipca 2012
Kazanie 148
"O tajemnicy Wcielenia".
Dziewica poczęła, porodziła i pozostała Dziewicą. Nie jest to rzecz zwyczajna, ale znak; przerasta rozum ludzki, lecz odpowiada mocy Bożej; nie jest dziełem natury, ale Tego, który stworzył naturę; nie jest czymś powszechnym, ale wyjątkiem; nie jest sprawą ludzką, ale Bożą. Narodzenie Chrystusa nie było dziełem konieczności, ale mocy. Było sakramentem miłosierdzia i przywróceniem zbawienia człowiekowi. Niezrodzony Bóg, który uczynił człowieka z dziewiczej gliny, odnowił go rodząc się z dziewiczego ciała. Ręka, która zechciała ująć glinę, aby nas stworzyć, zechciała przyjąć nasze ciało, aby nas odnowić. To zaś zamieszkanie Stwórcy w stworzeniu, Boga w ciele, nie jest poniżeniem Boga, ale wywyższeniem człowieka.
Człowieku, dlaczego sobie samemu uwłaczasz, skoro Bóg tak wysoko cię ceni? Dlaczego, wywyższony przez Boga, tak bardzo siebie poniżasz? Dlaczego roztrząsasz, jak pojawiłeś się na świecie, a nie zastanawiasz się, po co się pojawiłeś? Czyż nie widzisz, że cała ta budowla świata dla ciebie została stworzona? Dla ciebie zesłane światło rozprasza wszędzie ciemności, dla ciebie nocy wyznaczono granice, dla ciebie odmierzono dzień; dla ciebie niebo zostało rozjaśnione różnobarwnym blaskiem słońca, księżyca i gwiazd; dla ciebie ziemia została wymalowana kwiatami, drzewami i owocami; dla ciebie stworzone zostało bogactwo przedziwnych zwierząt w powietrzu, na ziemi i w wodzie, aby smutna samotność nie mąciła radości z powodu nowego świata.
sobota, 28 lipca 2012
niedziela, 1 lipca 2012
środa, 20 czerwca 2012
niedziela, 3 czerwca 2012
Koronka do Krwawych Łez Maryji
sobota, 2 czerwca 2012
sobota, 19 maja 2012
piątek, 11 maja 2012
sobota, 5 maja 2012

sobota, 14 kwietnia 2012

Szczęść Boże,
Dzisiaj odmawialiśmy tajemnice światła. Za Wojtka i pozostałych z koła, byśmy każdego dnia nie mieli nic ważniejszego nad miłowanie ludzi i Boga, za naszych podopiecznych, chrześniaków, za zgodę w naszych rodzinach,w podzięce za ofiarę celibatu kapłanów i osób konsekrowanych.
Rozdanie tajemnic na miesiąc IV:
x. Jakub Budkiewicz - IV bolesna
Piotr Brejnak- V bolesna
Wojciech Chebdzyński - III chwalebna
Bartłomiej Citko - I chwalebna
Michał Citko - II bolesna
Paweł Citko - III chwalebna
Fabian Kamiński - II chwalebna
Następne spotkanie sobota 05.05.2012 g. 20:00.
piątek, 6 kwietnia 2012
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Leżysz. Ty czy On?
Mocne słowa brzmiały głośno w czystej leśnej ciszy. Obrazy i myśli z łatwością rodziły się wśród ubogiego, szarego jeszcze lasu.
Wieczorem sięgnąłem po fragment z Kuszenia Świętego Antoniego Flauberta, który też jest na swój sposób dobrze ukryty, bo nigdy nie znalazł się w ostatecznej wersji utworu z 1872 roku. Wizja Flauberta, w której Antoni śni nieustającą śmierć Jezusa, brzmi jak postcriptum do wczorajszek Drogi.
Antoni nic już nie słyszy. Cisza zdaje się rosnąć w miarę, jak on się w nią wsłuchuje, a ciemności tak są nieprzeniknione, że dziwi się, iż nie stawiają oporu, kiedy rozkłada ramiona. Jednak duszą go one, jak forma z czarnego marmuru ściśle przylegająca do ciała.
Wkrótce rozstępują się, tworząc jakby dwie ściany; i w głębi, w trudnej do określenia odległości, pojawia się miasto.
Dym unosi się nad domami, w mgle splatają się języki ognia. Żelazne mosty biegną nad rzekami nieczystości, pojazdy, zamknięte jak trumny, tarasują długie, zupełnie proste ulice; tu i tam kobiety wysuwają swoje twarze w blasku tawern, gdzie błyszczą one w głębi ogromnych luster. Mężczyźni w szkaradnych ubraniach, chudzi lub groteskowo otyli, biegną, jakby ktoś ich ścigał, zarośnięci, patrzą krzywo i wszyscy sprawiają wrażenie, jakby mieli coś do ukrycia.
I oto pośród nich Antoni dostrzega Jezusa.
Odkąd zaczął iść, wciąż kurczy się, siwieje, i wygięty krzyż tworzy łuk na jego ramieniu.
Jest za ciężki. Woła; nikt nie przychodzi. Puka do drzwi. Pozostają zamknięte.
Zawsze tak idzie, błagając o spojrzenie, o pamięć. Nie mają czasu go słuchać. Jego głos niknie w zgiełku. Chwieje się i upada na kolana.
Na wieść u jego upadku zbiegają się ludzie ze wszystkich narodów, od Niemców aż po Murzynów, i w szale odwetu wyją mu do ucha:
„Wylaliśmy dla ciebie rzeki ludzkiej krwi, kneblom nadaliśmy kształt twojego krzyża, pod twoją szatą ukryliśmy wszelką hipokryzję, odpuściliśmy wszystkie zbrodnie w imię twojego miłosierdzia! – Molochu w skórze baranka, zbyt długo już ono trwa, to twoje konanie. Umrzyj wreszcie – i nie zmartwychwstawaj!”
Potem inni, ci którzy go kochali, na ich policzkach widać jeszcze bruzdy po wylanych łzach, mówią do niego: „Czyż nie dość się modliliśmy, płakaliśmy, pokładaliśmy nadzieję! – Bądź przeklęty za nasze długie oczekiwanie, przez nasze spragnione serca!”
Monarcha uderza go berłem, oskarżając o podburzanie słabych; i lud rozszarpuje go pazurami, zarzucając popieranie królów.
Niektórzy kłaniają mu się szyderczo. Inni plują mu w twarz, bez gniewu, machinalnie. Handlarze chcą go posadzić na swoich straganach. Faryzeusze twierdzą, że zagradza drogę; lekarze, grzebiąc w jego ranach, utrzymują, że nie trzeba wierzyć, a filozofowie dodają: „To była tylko mara.”
Już nawet na niego nie patrzą; nie znają go.
Trwa tak, leżąc w błocie, a promienie zimowego słońca biją w jego konające oczy.
Wokół niego dalej toczy się życie. Przejeżdżające obok pojazdy bryzgają na niego błotem. Ocierają się o niego prostytutki. Idiota rzuca mu, przechodząc, uśmiech, morderca zbrodnię, pijak wymiociny, poeta piosenkę. Tłumy depczą po nim, miażdżą go – i w końcu – kiedy na bruku zostaje już tylko jego wielkie czerwone serce, które bije coraz wolniej i wolniej – nie dzieje się tak, jak na Golgocie, że słychać przerażający krzyk – lecz zaledwie tchnienie, pojedynczy oddech.
Ciemnośći na powrót się zamykają.
Antoni: Zgroza! Nic nie widziałem! Boże mój, on zostanie, prawda?
sobota, 3 marca 2012

Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami,
Dzisiaj odmawialiśmy tajemnice radosne. Nasze intencje: o łaski dla rodziny Piotra , za małego Jakuba w obliczu śmierci, ,o dar poznania prawdziwej modlitwy, w podzięce za łaski otrzymane przez mamę Kuby, o dar rodzicielstwa dla przyjaciół i wszystkich oczekujących potomstwa, o namacalne znaki działania Boga w naszym życiu aby wiara nasza nie była tylko abstrakcją, dziękowaliśmy za dar kolejnego spotkania i prosiliśmy o powołanie nowych członków koła jeśli taka jest wola Pana, prosiliśmy o łaskę dobrej śmierci dla nas i naszych bliskich.
Rozdanie tajemnic na miesiąc III:
x. Jakub Budkiewicz - III bolesna
Piotr Brejnak- IV bolesna
Wojciech Chebdzyński - II chwalebna
Bartłomiej Citko - V bolesna
Michał Citko - I bolesna
Paweł Citko - II chwalebna
Fabian Kamiński - I chwalebna
Następne spotkanie piątek 16.03.2012 g. 20:00- Droga Krzyżowa.(jeśli komuś nie pasi, zmienimy datę - proszę o sugestie do 07.03.2012, po tej dacie brak innych propozycji oznacza zgodę na 16.03.12)
+Można zaprosić osoby nienależące do Koła - wyjątkowo również kobiety.
+Każda z przybyłych osób przynosi ze sobą świecę (zabezpieczoną przed kapaniem wosku na posadzkę kościoła).
+Wszystkie stacje pokonujemy "na klęczkach"- komu zdrowie pozwala.
+Rozważania przygotuje Michał
sobota, 11 lutego 2012
Szczęść Boże,
Dzisiaj odmawialiśmy tajemnice chwalebne. Zanoszone intencje:
"Nie zostawiaj nas sierotami Panie. Daj znać ,że jesteś wlej otuchę i wiarę"
Za braci prawosławnych i wszystkich wyznawców kultu maryjnego.
Za wszystkich chorych o dar godnego znoszenia cierpienia w dniu wspomnienia Najświętrzej Maryi Panny z Lourdes.
Abyśmy nie przegrali życia.
Za wszystkich zmarłych a zwłaszcza za ofiary II Wojny , Holokaustu.
Rozdanie tajemnic na miesiąc II:
x. Jakub Budkiewicz - II bolesna
Piotr Brejnak- III bolesna
Wojciech Chebdzyński - I chwalebna
Bartłomiej Citko - IV bolesna
Michał Citko - V bolesna
Paweł Citko - I chwalebna
Fabian Kamiński - V bolesna
Następne spotkanie sobota 03.03.2012 g. 20:00.
poniedziałek, 23 stycznia 2012
sobota, 7 stycznia 2012

Szczęść Boże,
Dzisiaj odmawialiśmy tajemnice bolesne a po modlitwie mieliśmy spotkanie opłatkowe. Modliliśmy się za Melę, za umierających panią z ul. Złotej i pana Mieczysława, w intencji odnalezienia konia Regana ( !żywego! ), za chłopaków z koła a w szczególności o dar pokory dla nas, za nasze kobiety : żony , matki, siostry - o dar cnoty: nadziei, miłości, wiary dla nich.
Rozdanie tajemnic na miesiąc I:
x. Jakub Budkiewicz - I bolesna
Piotr Brejnak- II bolesna
Wojciech Chebdzyński - V bolesna
Bartłomiej Citko - III bolesna
Michał Citko - IV bolesna
Paweł Citko - V bolesna
Fabian Kamiński - IV bolesna
Następne spotkanie sobota 04.02.2012 g. 20:00.

.jpg)




