piątek, 6 kwietnia 2012
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Leżysz. Ty czy On?
Mocne słowa brzmiały głośno w czystej leśnej ciszy. Obrazy i myśli z łatwością rodziły się wśród ubogiego, szarego jeszcze lasu.
Wieczorem sięgnąłem po fragment z Kuszenia Świętego Antoniego Flauberta, który też jest na swój sposób dobrze ukryty, bo nigdy nie znalazł się w ostatecznej wersji utworu z 1872 roku. Wizja Flauberta, w której Antoni śni nieustającą śmierć Jezusa, brzmi jak postcriptum do wczorajszek Drogi.
Antoni nic już nie słyszy. Cisza zdaje się rosnąć w miarę, jak on się w nią wsłuchuje, a ciemności tak są nieprzeniknione, że dziwi się, iż nie stawiają oporu, kiedy rozkłada ramiona. Jednak duszą go one, jak forma z czarnego marmuru ściśle przylegająca do ciała.
Wkrótce rozstępują się, tworząc jakby dwie ściany; i w głębi, w trudnej do określenia odległości, pojawia się miasto.
Dym unosi się nad domami, w mgle splatają się języki ognia. Żelazne mosty biegną nad rzekami nieczystości, pojazdy, zamknięte jak trumny, tarasują długie, zupełnie proste ulice; tu i tam kobiety wysuwają swoje twarze w blasku tawern, gdzie błyszczą one w głębi ogromnych luster. Mężczyźni w szkaradnych ubraniach, chudzi lub groteskowo otyli, biegną, jakby ktoś ich ścigał, zarośnięci, patrzą krzywo i wszyscy sprawiają wrażenie, jakby mieli coś do ukrycia.
I oto pośród nich Antoni dostrzega Jezusa.
Odkąd zaczął iść, wciąż kurczy się, siwieje, i wygięty krzyż tworzy łuk na jego ramieniu.
Jest za ciężki. Woła; nikt nie przychodzi. Puka do drzwi. Pozostają zamknięte.
Zawsze tak idzie, błagając o spojrzenie, o pamięć. Nie mają czasu go słuchać. Jego głos niknie w zgiełku. Chwieje się i upada na kolana.
Na wieść u jego upadku zbiegają się ludzie ze wszystkich narodów, od Niemców aż po Murzynów, i w szale odwetu wyją mu do ucha:
„Wylaliśmy dla ciebie rzeki ludzkiej krwi, kneblom nadaliśmy kształt twojego krzyża, pod twoją szatą ukryliśmy wszelką hipokryzję, odpuściliśmy wszystkie zbrodnie w imię twojego miłosierdzia! – Molochu w skórze baranka, zbyt długo już ono trwa, to twoje konanie. Umrzyj wreszcie – i nie zmartwychwstawaj!”
Potem inni, ci którzy go kochali, na ich policzkach widać jeszcze bruzdy po wylanych łzach, mówią do niego: „Czyż nie dość się modliliśmy, płakaliśmy, pokładaliśmy nadzieję! – Bądź przeklęty za nasze długie oczekiwanie, przez nasze spragnione serca!”
Monarcha uderza go berłem, oskarżając o podburzanie słabych; i lud rozszarpuje go pazurami, zarzucając popieranie królów.
Niektórzy kłaniają mu się szyderczo. Inni plują mu w twarz, bez gniewu, machinalnie. Handlarze chcą go posadzić na swoich straganach. Faryzeusze twierdzą, że zagradza drogę; lekarze, grzebiąc w jego ranach, utrzymują, że nie trzeba wierzyć, a filozofowie dodają: „To była tylko mara.”
Już nawet na niego nie patrzą; nie znają go.
Trwa tak, leżąc w błocie, a promienie zimowego słońca biją w jego konające oczy.
Wokół niego dalej toczy się życie. Przejeżdżające obok pojazdy bryzgają na niego błotem. Ocierają się o niego prostytutki. Idiota rzuca mu, przechodząc, uśmiech, morderca zbrodnię, pijak wymiociny, poeta piosenkę. Tłumy depczą po nim, miażdżą go – i w końcu – kiedy na bruku zostaje już tylko jego wielkie czerwone serce, które bije coraz wolniej i wolniej – nie dzieje się tak, jak na Golgocie, że słychać przerażający krzyk – lecz zaledwie tchnienie, pojedynczy oddech.
Ciemnośći na powrót się zamykają.
Antoni: Zgroza! Nic nie widziałem! Boże mój, on zostanie, prawda?
sobota, 3 marca 2012

Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami,
Dzisiaj odmawialiśmy tajemnice radosne. Nasze intencje: o łaski dla rodziny Piotra , za małego Jakuba w obliczu śmierci, ,o dar poznania prawdziwej modlitwy, w podzięce za łaski otrzymane przez mamę Kuby, o dar rodzicielstwa dla przyjaciół i wszystkich oczekujących potomstwa, o namacalne znaki działania Boga w naszym życiu aby wiara nasza nie była tylko abstrakcją, dziękowaliśmy za dar kolejnego spotkania i prosiliśmy o powołanie nowych członków koła jeśli taka jest wola Pana, prosiliśmy o łaskę dobrej śmierci dla nas i naszych bliskich.
Rozdanie tajemnic na miesiąc III:
x. Jakub Budkiewicz - III bolesna
Piotr Brejnak- IV bolesna
Wojciech Chebdzyński - II chwalebna
Bartłomiej Citko - V bolesna
Michał Citko - I bolesna
Paweł Citko - II chwalebna
Fabian Kamiński - I chwalebna
Następne spotkanie piątek 16.03.2012 g. 20:00- Droga Krzyżowa.(jeśli komuś nie pasi, zmienimy datę - proszę o sugestie do 07.03.2012, po tej dacie brak innych propozycji oznacza zgodę na 16.03.12)
+Można zaprosić osoby nienależące do Koła - wyjątkowo również kobiety.
+Każda z przybyłych osób przynosi ze sobą świecę (zabezpieczoną przed kapaniem wosku na posadzkę kościoła).
+Wszystkie stacje pokonujemy "na klęczkach"- komu zdrowie pozwala.
+Rozważania przygotuje Michał
sobota, 11 lutego 2012
Szczęść Boże,
Dzisiaj odmawialiśmy tajemnice chwalebne. Zanoszone intencje:
"Nie zostawiaj nas sierotami Panie. Daj znać ,że jesteś wlej otuchę i wiarę"
Za braci prawosławnych i wszystkich wyznawców kultu maryjnego.
Za wszystkich chorych o dar godnego znoszenia cierpienia w dniu wspomnienia Najświętrzej Maryi Panny z Lourdes.
Abyśmy nie przegrali życia.
Za wszystkich zmarłych a zwłaszcza za ofiary II Wojny , Holokaustu.
Rozdanie tajemnic na miesiąc II:
x. Jakub Budkiewicz - II bolesna
Piotr Brejnak- III bolesna
Wojciech Chebdzyński - I chwalebna
Bartłomiej Citko - IV bolesna
Michał Citko - V bolesna
Paweł Citko - I chwalebna
Fabian Kamiński - V bolesna
Następne spotkanie sobota 03.03.2012 g. 20:00.
poniedziałek, 23 stycznia 2012
sobota, 7 stycznia 2012

Szczęść Boże,
Dzisiaj odmawialiśmy tajemnice bolesne a po modlitwie mieliśmy spotkanie opłatkowe. Modliliśmy się za Melę, za umierających panią z ul. Złotej i pana Mieczysława, w intencji odnalezienia konia Regana ( !żywego! ), za chłopaków z koła a w szczególności o dar pokory dla nas, za nasze kobiety : żony , matki, siostry - o dar cnoty: nadziei, miłości, wiary dla nich.
Rozdanie tajemnic na miesiąc I:
x. Jakub Budkiewicz - I bolesna
Piotr Brejnak- II bolesna
Wojciech Chebdzyński - V bolesna
Bartłomiej Citko - III bolesna
Michał Citko - IV bolesna
Paweł Citko - V bolesna
Fabian Kamiński - IV bolesna
Następne spotkanie sobota 04.02.2012 g. 20:00.
sobota, 3 grudnia 2011

Szczęść Boże,
Dziś odmawialiśmy Część Radosną.Modliliśmy się o dar dobrej spowiedzi świętej adwentowej za wstawiennictwem Ojca Pio, za samotnych, za świętej pamięci Andrzeja, o to aby dzieci nasze nie cierpiały z powodu naszych grzechów, o dar stawania w prawdzie o samym sobie, za Antoniego, Ludwikę , Kajetana, Blankę , Dominikę, o dar pokory i cichość serca.
Rozdanie tajemnic na miesiąc XII:
x. Jakub Budkiewicz - II radosna
Piotr Brejnak- I radosna
Wojciech Chebdzyński - IV bolesna
Bartłomiej Citko - IV radosna
Michał Citko - V radosna
Paweł Citko - III radosna
Fabian Kamiński - III bolesna
Następne spotkanie sobota 07.01.2012 g. 20:00.
BĘDZIE TO SPOTKANIE OPŁATKOWE KOŁA W OKRESIE BOŻEGO NARODZENIA.
KTO NIE PRZYJDZIE - ATEISTA!
ZERO ŚMIESZNYCH WYMÓWEK.
PRZYPOMINAM ! KOŁO JEST WYŁĄCZNIE DLA MĘŻCZYZN !
poniedziałek, 7 listopada 2011
sobota, 5 listopada 2011
05.11.2011

Szczęść Boże,
Dziś odmawialiśmy Część Chwalebną.Modliliśmy się za nowych członków Koła, zmarłych bliskich, bojowników o niepodległość Ojczyzny, księży naszej archidiecezji, za naszych rodziców,abyśmy mogli spotkać się ponownie na modlitwie, o dary Ducha Św. a w szczególności o Dar Mądrości w powstawaniu z upadków, abyśmy poszli do Nieba dzięki protekcji Matki Bożej, o miłość w rodzinach i dar radości płynący od Ducha Św.
Rozdanie tajemnic na miesiąc XI:
x. Jakub Budkiewicz - I radosna
Piotr Brejnak- V radosna
Wojciech Chebdzyński - III bolesna
Bartłomiej Citko - III radosna
Michał Citko - IV radosna
Paweł Citko - II radosna
Fabian Kamiński - II bolesna
Następne spotkanie sobota 03.12.2011 g. 20:00.
PROSZĘ NASTĘPNYM RAZEM ZAREZERWOWAĆ GODZINKĘ PO RÓŻAŃCU NA ROZWAŻANIA W REFEKTARZU Z OJCEM DUCHOWNYM !
środa, 5 października 2011
we wrześniu odmawiałem drugą tajemnicę radosną
to słowa z tej tajemnicy
powtarzane w każdym zdrowaś
miliony razy przez miliony ludzi
nim pierwszy raz użyła ich Elżbieta
jako słów szczerego zachwytu
czy wtedy też Maryja słyszała
to milionowe echo powtórzeń?
niedziela, 2 października 2011
sobota, 1 października 2011
01.10.2011

Szczęść Boże,
poniedziałek, 5 września 2011
w sierpniu odmawiałem drugą tajemnicę chwalebną
i tu Go nie ma
i to jest fakt
dotknąć się Go nie da
trzeba to znieść
niedziela, 4 września 2011
Szczęść Boże,
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
w lipcu odmawiałem drugą tajemnicę światła
Pan Jezus ma trzydzieści lat. Piękny, wysoki, młody mężczyzna, za którym z pewnością nie jedna Żydówka, nie raz się obejrzała. Ale i on patrzy przecież na te piękne dziewczyny, choćby wtedy na weselu.
Z perspektywy jego planu na życie (planu zbawczego), to pytanie może brzmieć naiwnie, wręcz śmiesznie, ale czy Pan Jezus choć przez chwilę nie żałował, że nie będzie miał żony?
sobota, 30 lipca 2011
30.07.2011

Szczęść Boże,
sobota, 2 lipca 2011
02.07.2011
niedziela, 26 czerwca 2011
sobota, 4 czerwca 2011
piątek, 1 kwietnia 2011
monika się pewnie ucieszy
A jednak, mimo wszystko, czuję się jakbym nic nie mówił. Nie daje mi wiele ta modlitwa. Może powinienem zmienić różaniec? Próbowałem raz ostatnio na żony odmawiać. Żona ma taki z modeliny, różowy. Sam go zrobiłem i kiedyś jej podarowałem. Ale również na nim efekt był żaden.
Dzisiaj odmawiałem na palcach. Też słabo.


