Myślałem, że to już niepotrzebne. Że już nie trzeba tu przychodzić, że nie trzeba się modlić. A jednak wracam do tego miasta i widzę, że potrzebuję się modlić za:
tego
tego
tego, tego
tamtą
za wszystkich
Bialystok jak Nowa Huta,
zimno i Szatan hula
a jak się zbliżymy do siebie
to będzie ciepło
cieplej będzie
sobota, 28 sierpnia 2010
sobota, 10 kwietnia 2010
środa, 6 stycznia 2010
like a motherless child
Jezus przyszedł
Jezus poszedł
kochany bracie
wszystko jest w sercu
Jezus przychodzi
Jezus poszedł
kochany bracie
wszystko jest w sercu
Jezus przychodzi
środa, 23 września 2009
niedziela, 13 września 2009
poniedziałek, 7 września 2009
poniedziałek, 15 czerwca 2009
Tak! Popatrz, tu dostał go od JPII:
http://www.u2station.com/news/archives/9.23.99.jpg
tutaj jeszcze adoruje....:
http://lh6.ggpht.com/_f2A0whTF7Xc/R6uuEvyEMeI/AAAAAAAABRA/HjkTBSGmM3Q/v17.jpg
..... a tu już odważnie nosi na szyi:
http://www.debbieschlussel.com/archives/bonoskanks.jpg
Mt 6,5
Każdy ma tak samo. (no może Bono trochę gorzej)
Diabeł pokona człowieka z dziecinną łatwością jeśli ten się nie upokorzy i nie zaufa Bogu .
piątek, 29 maja 2009
środa, 6 maja 2009
środa, 22 kwietnia 2009
piątek, 10 kwietnia 2009
dzisiaj dzień Drogi
Dobrze się chodzi swoimi drogami, tymi, które się zna, do których jest się przyzwyczajonym. I nie wchodzi się na nowe drogi, ze strachu. I całe życie chodzi się tą samą droga, w tę i z powrotem. Jak koń, który zna drogę powrotną i jest w stanie wrócić nawet z zasłoniętymi oczami. Do pracy i z pracy, do szkoły i ze szkoły, do warzywniaka i z warzywniaka, na wakacje i z wakacji. Wciąż ta sama droga.
Dał się zaciągnąć na inną drogę, którą nigdy wcześniej nie szedł, jedyną w swoim rodzaju. Tak, dał się zaciągnąć, bo przecież sam nie chciał. On Go zaciągnął, a On dał się zaciągnąć.
Jak fantastycznie jest na drogach, których się nie zna, na tych nowych drogach, na których po raz pierwszy stawia się kroki, których się nie zaplanowało, a może nawet których się nie chciało. Dopiero wtedy można poczuć, że się naprawdę żyje. I to jest znak że to Jego-nasze drogi.
To nic, że być może po drodze rozleje się krew. Przecież Życie więcej znaczy niż życie.
Dał się zaciągnąć na inną drogę, którą nigdy wcześniej nie szedł, jedyną w swoim rodzaju. Tak, dał się zaciągnąć, bo przecież sam nie chciał. On Go zaciągnął, a On dał się zaciągnąć.
Jak fantastycznie jest na drogach, których się nie zna, na tych nowych drogach, na których po raz pierwszy stawia się kroki, których się nie zaplanowało, a może nawet których się nie chciało. Dopiero wtedy można poczuć, że się naprawdę żyje. I to jest znak że to Jego-nasze drogi.
To nic, że być może po drodze rozleje się krew. Przecież Życie więcej znaczy niż życie.
via dolorosa
środa, 25 marca 2009
Otoczona wieńcem z gwiazd
poniedziałek, 16 marca 2009
piątek, 13 marca 2009
żarty sobie robisz?
teraz
modlić sie dwa razy więcej,
czy modlić się trzy razy więcej,
nie wiadomo ile razy więcej się modlić...
czy aż pięc razy więcej,
dla równego rachunku?
"Słuchajcie i starajcie się zrozumieć:
chcę raczej miłosierdzia, niż ofiary"
modlić się sercem, aż przestaniesz liczyć.
modlić sie dwa razy więcej,
czy modlić się trzy razy więcej,
nie wiadomo ile razy więcej się modlić...
czy aż pięc razy więcej,
dla równego rachunku?
"Słuchajcie i starajcie się zrozumieć:
chcę raczej miłosierdzia, niż ofiary"
modlić się sercem, aż przestaniesz liczyć.
czwartek, 5 marca 2009
środa, 25 lutego 2009
poniedziałek, 9 lutego 2009
dżoging
Zepsuł mi się odtwarzacz MP3. Myślałem, że nie będę miał już jak biegać, bo ci co biegają to wiedzą, że sluchanie swojego zasapanego oddechu i ciężkiego walenia stóp o ziemię jest cokolwiek demotywujące. Ale przyszło mi do głowy, że mogę odmawiać różaniec. Ksiądz mówi, że można wszędzie, w autobusie, w kolejce, Jan Paweł odmawiał jak po górach chodził. Ale trzeba mieć sposób, bo inaczej się chyba nie da, przynajmniej mi tak wychodzi najlepiej: jeden wyraz na jeden krok (mniej więcej), tak żeby było rytmicznie. Wychodzi to trochę wolno, ale przecież nie o prędkość tu chodzi, a pod pewnym względem jest nawet lepsze niż 'normalne' odmawianie. Tu każde słowo jest akcentowane - a więc wymawiane z dodatkowym namysłem i przekonaniem. Zdrowaś-Maryjo-łaskiś-pełna-Pan-zTobą-sławionaś-Ty-między-wiastami-iblsławiony-owoc-Twego-życia-Jezus...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


